Ostatnio w mediach toczy się dyskusja na temat pobierania podatku od SMS’ów charytatywnych wysyłanych na rzecz przeróżnych fundacji przez obywateli. Zdecydowana większość uczestników tych rozmów jest za zniesieniem tego podatku i przekazaniem dodatkowych funduszy fundacjom, które mogłyby pomóc głodującym dzieciom w Afryce.
Cel szczytny, pomagamy innym – zyskujemy popularność. Ta prosta zależność działa od najdawniejszych czasów i wiele osób kieruje się nią nie zważając na to, że instnieje inne rozwiązanie, które może okazać się lepsze.
Czy Polska jest Norwegią, że może pomagać wszystkim dookoła? Rozumiem, że taka pomoc jest ważna, ale pakowanie w to wszystkich wolnych pieniędzy jest bezsensowne. Wystarczy, że w naszym kraju mamy wiele problemów. Przecież te kilka milionów z podatków za SMS’y można przekazać na dofinansowanie NFZ na rok 2010. Jeżeli nie NFZ to wyremontować parę szkół lub w jakiś inny sposób spożytkować te pieniądze. Taka kwota mogłaby rozwiązać problem wielu ludzi.
Podsumowując, czy nie powinniśmy najpierw zadbać o swoje podwórko, a dopiero póżniej odwracać się na innych? Czy stać nas na pomaganie innym krajom?
1 komentarz
lipiec 10, 2009 o 8:11 pm
lorem iuposum